dr no frwl gf tb yolt ohmss daf lald tnwtgg tswlmmrfyeo oc avtak tld ltk ge tnd twine dad cr qos sf
24 25
 

 
  NewsFAQE-Mail
   
 

Dan Romer skomponuje muzykę do Bonda 25

 
W zasadzie informacja ta nie powinna być żadnym zaskoczeniem, ale mimo wszystko można ją traktować w kategoriach niespodzianki. Dan Romer, który w przeszłości dwukrotnie współpracował z Carym Fukunagą, napisze partyturę do Bonda 25.

 
 
WTOREK 13.08.2019 - NEWS
fot.: Shervin Lainez

Z jakiegoś powodu nazwisko tego amerykańskiego kompozytora, producenta muzycznego i autora piosenek nie przewinęło się w żadnej z plotek dotyczących produkcji najnowszej części przygód Jamesa Bonda. A przecież skomponował muzykę do filmu Fukunagi Beasts of No Nation, jak również jego serialu Maniac z Emmą Stone i Jonahem Hillem w rolach głównych – obie produkcje sygnowane marką Netflix Original dostępne są na tej platformie streamingowej.

Jest również twórcą muzyki do seriali Atypowy, The Good Doctor, czy takich filmów, jak Bestie z południowych krain (2012), Freak Show (2017), czy Kochanek idealny (2018). Romer szczególnie upodobał sobie filmy dokumentalne, nad którymi pracował aż ośmiokrotnie. Jest również autorem ścieżki dźwiękowej do gry Far Cry 5.

Jest absolwentem prestiżowej nowojorskiej szkoły muzycznej i teatralnej Fiorello H. LaGuardia High School of Music & Art and Performing Arts, jak również Purchase College na Uniwersytecie Stanowym w Nowym Jorku, gdzie studiował produkcję muzyki.

Dlaczego zatem informacja, że to właśnie on skomponuje muzykę do Bonda 25 jest takim zaskoczeniem?

Ścieżki dźwiękowe do filmów o agencie 007 zwykle kojarzone są z pełnym orkiestrowym brzmieniem, nierzadko też z monumentalnymi utworami opartymi na sekcjach instrumentów dętych i smyczkowych. Jest to swoista spuścizna Johna Barry’ego, legendarnego już kompozytora muzyki do dwunastu części serii. W tę stylistykę wpisywał się również David Arnold, który pięciokrotnie ilustrował muzycznie bondowskie filmy, a ostatnio – Thomas Newman (poniekąd).

Twórczość Dana Romera jest niejako na przeciwległym biegunie. Spokojne, oszczędne kompozycje, które nie sposób jednoznacznie scharakteryzować. Romer w mniejszym stopniu ilustruje akcję, a bardziej skupia się na budowaniu nastroju, co zresztą wychodzi mu doskonale. Jego utwory wybrzmiewają emocjami, łącząc w sobie zarówno klasyczne brzmienie pianina, smyczków lub gitary, z mniej oczywistymi dźwiękami, na przykład melotronu, czy wibrafonu. Następnie całość miksuje z najprzeróżniejszymi odgłosami – czy to brzęku kieliszków do wina, czy sonaru łodzi podwodnej, tworząc jedną, spójną, nieco odrealnioną całość. Miłośnik akordów, który jednak rzadko sięga po klasyczne muzyczne tematy – do tej pory nieodłączną część muzyki do filmów o Bondzie. Czy tak w gruncie rzeczy awangardowa (choć nadal bardzo melodyjna) muzyka w Bondzie 25 sprawdzi się? Czy w ogóle ma rację bytu w tego typu produkcji? Czy będzie niczym powiew świeżego powietrza w skostniałej już formule oprawy muzycznej serii? Zobaczymy.

Oczywiście nie zapominajmy, że choć Romer nie gustuje w klasycznej muzyce filmowej, nie oznacza jeszcze, że nie potrafi rozpisać partytury na całą orkiestrę. Tylko, jaki byłby sens w zatrudnianiu kompozytora o tak charakterystycznym brzmieniu, a następnie oczekiwać od niego zamknięcia się w schematach konwencji?

 
 
 

 
  bond 50