dr nofrwlgftbyoltohmssdaflaldtnwtggtswlmmrfyeoocavtaktldltkgetndtwinedadcrqossf24
24
 

 
  NewsFAQE-Mail
   
RECENZJA KOMIKSU
 
  JAMES BOND: SERVICE
 

 

Tytuł:   James Bond: Service
Scenariusz:   Kieron Gillen
Rysunki:   Antonio Fuso
Kolory:   Chris O'Halloran
Wydawca:   Dynamite Entertainment, 2017

 

 

 
 

 


Tajemnicza grupa brytyjskich ultranacjonalistów bierze za cel amerykańskiego sekretarza stanu po tym, jak ten w mocno niepochlebnych i lekceważących słowach wypowiedział się na temat Wielkiej Brytanii. James Bond musi ich powstrzymać.

Tak oto w jednym zdaniu - acz bez skrótów! - streścić można fabułę najnowszego komiksu o przygodach agenta 007. Jest to bowiem pierwszy w komiksowym uniwersum Dynamite Entertainment tzw. “one-shot”, czyli opowieść zamknięta w ramach jednego, nieco tylko dłuższego (bo 48-stronicowego) zeszytu. James Bond: Service (ang. służba) jest zatem czymś na kształt komiksowej noweli; utworem o zwartej i klarownej konstrukcji, wyraźnym motywie i akcji, która wybija się na pierwszy plan. Cała reszta świata przedstawionego została zredukowana do niezbędnego minimum, czego jednak w tym przypadku nie należy poczytywać za wadę.


© Dynamite Entertainment

W takich warunkach scenarzysta Kieron Gillen poradził sobie zaskakująco dobrze. Choć fabuła komiksu jest mocno uproszczona (żeby nie powiedzieć: umowna), to narracja prowadzona jest całkiem sprawnie, a autor sprytnie omija niektóre pułapki wynikające z ograniczeń formatu, czego zilustrowanie prowadzonego przez Bonda “śledztwa” za pomocą dosłownie jednej, w dodatku pozbawionej tekstu planszy jest najlepszym przykładem. Absolutne mistrzostwo.

James Bond: Service trzeba chyba zresztą potraktować jako ciekawostkę, swego rodzaju zabawę formą. Czytając komiks nie można oprzeć się wrażeniu, że główną intencją jego twórców było zabranie głosu w sprawie ostatnich wydarzeń na arenie międzynarodowej - deklaracji opuszczenia przez Wielką Brytanię struktur Unii Europejskiej (Brexit) i wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA. Gillen skupia się zresztą wyłącznie na implikacjach nacjonalistycznych tudzież izolacjonistycznych tych wydarzeń. Jest to bardzo uproszczone podejście do problemu, choć z oczywistych względów zrozumiałe. Dodatkowo w komiksie daje się też zauważyć swoistą tęsknotę za utraconym imperium brytyjskim, co jest miłym akcentem, nieźle oddającym ducha powieści Iana Fleminga.


© Dynamite Entertainment

Scenariusz Service nie jest jednak pozbawiony wad. Choć kilka dialogów jest naprawdę kapitalnych, to niektóre zdają się być nieco chaotyczne. Również humor sprawia wrażenie wymuszonego. Pewne rozwiązania fabularne są nieco niezrozumiałe (a w jednym przypadku nawet bardzo), ale w ogólnym rozrachunku jest zaskakująco dobrze; pomimo swej prostoty fabuła jest interesująca, a akcja trzyma napięciu.

Rysunki, choć mocno nietypowe, są bezdyskusyjnie mocną stroną komiksu. Fuso posługuje się prostą, wyraźną kreską (często zresztą ograniczając się do ilustracji sylwetek postaci), która świetnie podkreśla formę komiksu. Do tego dobrze komponuje rozmieszczenie kadrów na planszach, co pomaga regulować jego tempo.

I choć James Bond: Service do arcydzieła daleko, to jednak w ramach narzuconej sobie konwencji sprawdza się wyśmienicie, co bez wątpienia jest miłym zaskoczeniem. To niewymagającą lektura, ale zapewniająca sporą dawkę rozrywki.

 
 
  > data publikacji 08.07.2017 © MI-6 HQ
James Bond, 007 Gun Symbol Logo, James Bond Gun Barrel Logo and all associated elements are registered trademarks of Danjaq, LLC and United Artists Corporation, Danjaq S.A.and MGM/UA. Used for informational or editorial purposes only. All rights reserved. All original content is Copyright © 2000 - 2017 James Bond // MI-6 Headquarters | jamesbond.org.pl.

 
  bond 50