dr nofrwlgftbyoltohmssdaflaldtnwtggtswlmmrfyeoocavtaktldltkgetndtwinedadcrqossf24
24
 

 
  NewsFAQE-Mail
   
RECENZJA KOMIKSU
 
  JAMES BOND: REFLECTIONS OF DEATH



Tytuł:   James Bond: Reflections of Death
Scenariusz:   Greg Pak, Andy Diggle, Benjamin Percy,
Gail Simone, Mark Russell, Vita Ayala & Danny Lore
Rysunki:   Dean Kotz, Luca Casalanguida, Kewber Baal,
Eoin Marron, Robert Carey, Jordi Perez
Kolory:   Kike J. Diaz, Celeste Woods, Dearbhla Kelly, Roshan Kurichiyanil
ilustracja na okładce:   Fay Dalton
Wydawca:   Dynamite Entertainment, 2020



 



Reflections of Death to szczególny projekt w portfolio oficyny Dynamite Entertainment. Choć na całość składa się sześć luźno ze sobą powiązanych opowieści, zrezygnowano z klasycznego wydania zeszytowego, a komiks ukazał się od razu w formacie powieści graficznej.

Sześć historii spaja wspólny wątek; punktem wyjścia jest porwanie Moneypenny z nieznanych czytelnikowi od początku powodów, która następnie, odurzona amobarbitalem, zmuszona jest do opowiedzenia swoim oprawcom wszystkiego co przychodzi jej do głowy na temat Jamesa Bonda. Każda opowieść stanowi (niemal) oddzielną, na swój sposób zamkniętą całość. Za każdą odpowiada inny scenarzysta (lub, ja w przypadku rozdziału pierwszego, zespół scenarzystów). Każdą też swoimi rysunkami uświetnił inny artysta. Wśród kilkunastu twórców pojawiają się nazwiska doskonale znane czytelnikom komiksów o agencie 007, w tym weterani cyklu, z Andym Diggle, Gregiem Pakiem czy Lucą Casalanguida na czele. W efekcie otrzymujemy szalenie interesujący zbiór opowieści, które – jak zawsze w takich przypadkach bywa – prezentują różny poziom, choć wszystkie są co najmniej dobre. Poszczególne rozdziały komiksu uderzają w nieco odmienne tony, przez co stylistycznie (na szczęście!) różnią się od siebie dość wyraźnie.


© Dynamite Entertainment

I tak na jednym biegunie jest historia zatytułowana „The Rare Dinner” Benjamina Percy, w której Bond, spędzając upojny wieczór u boku pięknej kobiety, przypadkowo spotyka poszukiwanych przez wywiad złoczyńców. Próba ich pojmania prowadzi do szeregu zabawnych sytuacji. Nietypowy jest również rozdział „One Pistol, Three Silencers” Gaila Simone, w którym przeplatają się ze sobą dwa wątki; Bond otrzymuje zadanie likwidacji pracownicy konsularnej, która weszła w posiadanie listy tajnych agentów i zamierza ją sprzedać Rosjanom. Jednocześnie Felix Leiter prosi 007 o ochronę córki mając podejrzenia, że może jej grozić niebezpieczeństwo. Historia ta z pozoru jedynie wydaje się banalna – wszak widzimy Bonda, który de facto występuje w roli ochroniarza i organizuje niezapomniany wieczór dla córki swojego najlepszego przyjaciela i jej chłopaka (którego zresztą przygotowuje na tę okoliczność według własnych standardów, co jest naprawdę zabawne). Fani filmowego i powieściowego cyklu z pewnością dostrzegą smaczek łączący te dwa światy – kiedy Leiter wspomina swoją zmarłą żonę Dellę (znaną z filmowej Licencji na zabijanie) i córkę Cedar (którą poznaliśmy w powieści For Special Services Johna Gardnera). Ale opowieść Simone’a ukazuje też inne, bardziej sentymentalne oblicze Bonda. Moment, w którym odstępuje od zabójstwa, gdy w samochodzie należącym do zdrajczyni dostrzega dziecięcy fotelik jest naprawdę przejmujący i wiele mówi o tej postaci. Podobnie jak refleksje na temat tego, że po śmierci Tracy rodzina Leitera stała się w zasadzie jego własną.


© Dynamite Entertainment

W Reflections of Death dostajemy też prawdziwą perełkę. „Men Without a Country” („Człowiek bez ojczyzny”) Marka Russella opowiada o próbie odbicia agenta 003 przetrzymywanego w rosyjskim tajnym więzieniu gdzieś na wyspach Kurylskich, w miejscu rzekomo opuszczonym po katastrofie nuklearnej. Co szczególnie istotne, 003 nie jest dla Bonda jedynie kolegą po fachu; w przeszłości bowiem, po awansie do sekcji 00, był jego mentorem. Men Without a Country jest niesamowicie ponurym, a jednocześnie klimatycznym dziełem – również za sprawą fenomenalnych rysunków Roberta Carey'a. To scenariuszowy i graficzny majstersztyk, który spokojnie może stanąć w szranki z najlepszymi historiami o Jamesie Bondzie – nie tylko w komiksowym uniwersum Dynamite Entertainment.

Reflections of Death spełnił pokładane w nim oczekiwania. To spójny, a zarazem różnorodny zbiór opowieści, który zarówno w warstwie narracyjnej, jak i artystycznej stoi na naprawdę wysokim poziomie. To dojrzałe i intrygujące dzieło, które nie powinno ujść uwadze fana opowieści o Jamesie Bondzie. A okładka Fay Dalton to – jak zawsze – klasa sama dla siebie.

 
 
> data publikacji 05.01.2021 © MI-6 HQ
 
 

 
  bond 50