| |
| SOBOTA 10.01.2026 - MARCIN TADERA - ARTYKUŁ |
|
Kiedy w grudniu 2024 roku “The Wall Street Journal” opisał kulisy konfliktu między Barbarą Broccoli i Michaelem G. Wilsonem, a Amazon MGM Studios, wszystko wskazywało na to, że w przewidywalnej przyszłości możemy zapomnieć o nowym filmie serii. Konflikt ten zdawał się być zbyt głęboki (i najwyraźniej dotyczył spraw fundamentalnych), by dzierżące wyłączne prawo do produkcji filmów o agencie 007 Eon Productions mogło porozumieć się z nowym kierownictwem wytwórni, będącej spadkobiercą studia Metro-Goldwyn-Mayer.
I tak w rzeczywistości było, ale nikt nie mógł przypuszczać, że rozwiązanie impasu nastąpi tak szybko. 20 lutego 2025 roku doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi – Amazon MGM Studios przejęło pełną kreatywną kontrolę nad filmową serią o Jamesie Bondzie. Tym samym zakończyła się trwająca 63 lata era Eon Productions, pod egidą której powstało 25 filmów.
Transakcja ta oficjalnie została zamknięta 24 marca, a dzień później ogłoszono, że Amy Pascal i David Heyman będą producentami 26. części przygód agenta 007. W kwietniu na zorganizowanym w Las Vegas CinemaCon (corocznej branżowej konwencji dla właścicieli kin) Courtenay Valenti i Sue Kroll z Amazon MGM Studios oficjalnie ogłosiły rozpoczęcie prac nad Bondem 26.
26 czerwca dowiedzieliśmy się, że Denis Villeneuve zasiądzie na fotelu reżysera, a 31 lipca poznaliśmy nazwisko scenarzysty filmu, którym został Steven Knight.
Bez względu na to z jak dużą rezerwą podchodziliśmy do przejęcia praw do kreatywnej kontroli nad serią przez Amazon MGM Studios, trzeba tej wytwórni oddać jedno: do prac nad kolejnym filmem zaangażowała naprawdę znamienite nazwiska, które w praktyce są gwarancją, że Bond 26 będzie co najmniej bardzo dobrym jakościowo widowiskiem. I choć angaż Villeneuve’a jest o tyle problematyczny, że przynajmniej do grudnia tego roku będzie on zajęty pracą nad filmem Diuna: część trzecia, co w praktyce oznacza, że produkcja Bonda 26 pełną parą ruszy najwcześniej w roku 2027 (bo wszyscy zakładamy, że zapowiedziane wcześniej projekty: Cleopatra i Spotkania z Ramą będą musiały poczekać do zakończenia prac nad filmem o Bondzie).
Niewykluczone, że już w tym roku poznamy kolejne nazwiska członków ekipy produkcyjnej. Jest to o tyle istotne, że dotychczasowa filmografia operatora, kompozytora czy montażysty da nam pewne wyobrażenie na temat tego jaka wizja Bonda 26 przyświeca i reżyserowi, i producentom.
Wszystkich nas jednak z całą pewnością najbardziej nurtuje pytanie: czy w 2026 roku poznamy nazwisko nowego odtwórcy roli Jamesa Bonda? Cóż, tak naprawdę nie wiadomo. Eon Productions miało utarte schematy działania i z dużą dozą prawdopodobieństwa mogliśmy przewidzieć kolejne etapy produkcji filmów bondowskiej serii. Amazon MGM Studios, a w szczególności Heyman i Pascal, mogą podejmować (i obwieszczać) decyzje wedle swojego uznania i wszyscy, w tym my – twórcy bondowskiego contentu – musimy się ich nauczyć. Można jednak założyć, że Villeneuve będzie bezpośrednio zaangażowany w wybór następcy Daniela Craiga, w szczególności na końcowym etapie castingu, kiedy to do wyboru pozostanie kilka– kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt nazwisk. Najpewniej też będzie uczestniczył w zdjęciach próbnych, na które zaproszeni zostaną “finaliści” tego wyścigu. A czy i na ile będzie mógł się w ten proces zaangażować na etapie postprodukcji Diuny: części trzeciej pozostaje oddzielną kwestią.
No chyba, że Amazon MGM Studios Bonda numer 7 ma już upatrzonego. Takiego scenariusza również wykluczyć nie można, choć wydaje się on mało prawdopodobny.
A propos scenariusza – w połowie października Steven Knight miał podobno ukończone 142 strony tekstu. Choć nie jest to regułą, ale w pewnym uproszczeniu przyjmuje się, że jedna strona scenariusza odpowiada jednej minucie filmu. A zatem jego pierwsza wersja prawdopodobnie jest już gotowa (co istotne Knight pisał scenariusz nie mając wyobrażenia na temat tego kto wcieli się w główną rolę. Jest to zatem tekst “neutralny”, nie eksponujący mocnych stron aktora, jak ma to miejsce w sytuacji, kiedy pisany jest z myślą o konkretnym odtwórcy roli Bonda).
Następnie scenariusz zostanie (albo już został) przekazany do wszystkich zainteresowanych stron: Heymana, Pascal, Amazon MGM Studios i, rzecz jasna, Villeneuve’a. Knight będzie musiał uwzględnić w tekście wszystkie zaproponowane i uzgodnione poprawki. Jeśli efekt końcowy nie będzie satysfakcjonujący, scenariusz zostanie oddany w ręce albo script doctora, albo innego scenarzysty. Do skutku. Zresztą niewykluczone, że Denis Villeneuve, sam będąc utalentowanym scenarzystą, osobiście będzie szlifował tekst.
Proces tworzenia scenariusza w kinie producenckim (to znaczy takim, w którym to producenci, a nie reżyser, decydują o ostatecznym kształcie filmu – jak w przypadku bondowskiej serii) jest złożony. Zwłaszcza, jeśli w grę wchodzą duże pieniądze. Wystarczy przypomnieć sobie jak skomplikowane były losy scenariusza do Nie czas umierać. Tekst Neala Purvisa i Roberta Wade’a najpierw poprawiał script doctor Scott Z. Burns, a następnie przepisywał Cary Fukunaga. Ostateczny sznyt nadała mu Phoebe Waller-Bridge. A to, że nazwiska Fukunagi i Waller-Bridge pojawiły się w napisach początkowych nie było wyłącznie ukłonem w ich stronę – oznaczało to, że naniesione przez nich zmiany w scenariuszu (liniach dialogowych, konstrukcji dramatycznej, nakreśleniu postaci i relacji między nimi) były znaczące (minimum 33% zgodnie z przepisami związkowymi Amerykańskiej Gildii Scenarzystów).
Scenariusz do Bonda 26 rzecz jasna nie musi podzielić losu swojego poprzednika. Jeśli jednak tak się stanie, proces produkcyjny może się nieco wydłużyć. Nie byłoby to jednak nic niezwykłego; w Hollywood takie praktyki są na porządku dziennym. A w interesie zarówno producentów, jak i (zwłaszcza) nas – widzów jest, by scenariusz Bonda 26 był możliwie dopracowany, gdy na planie filmowym padnie pierwszy klaps. Co, umówmy się, nie zawsze było regułą.
W świecie cyfrowej rozrywki
Jednym z najważniejszych wydarzeń rozpoczynającego się roku bez wątpienia będzie zapowiedziana na 27 maja premiera gry 007 First Light. Duńskie studio IO Interactive zdecydowanie wystawiło cierpliwość fanów na próbę; gra zapowiedziana została bowiem jeszcze w listopadzie 2020 roku. Na szczęście udostępnione w ubiegłym roku trailery i gameplaye pozwalają wierzyć, że końcowy produkt będzie naprawdę wyjątkowy; twórcy gry pełnymi garściami czerpali z “bondowskiego koktajlu”, ich James Bond (którego pierwowzorem jest irlandzki aktor Patrick Gibson) ma w sobie wiele luzu i zadziorności, a rozgrywka będzie urozmaicona i bardzo efektowna.
A 007 First Light będzie swoistym “origin story” i opowiadać będzie o początkach Bonda w sekcji 00. W rolę złoczyńcy wcieli się sam Lenny Kravitz! Gra dostępna będzie na PC, Nintendo Switch 2, PlayStation 5, Xbox Series X/S.
W świecie powieściowego Bonda
Od kilku lat fani powieściowego Jamesa Bonda nie mają większych powodów do narzekania, bowiem Ian Fleming Publications, po latach marazmu, regularnie raczy nas nowymi tytułami. Nie inaczej będzie w tym roku.
Już 21 maja na półkach księgarni zagości Hurricane Room, wieńcząca trylogię autorstwa Kim Sherwood powieść, której głównymi bohaterami są inni agenci sekcji 00. Jest na co czekać, bo trylogia Sherwood to bardzo ciekawy przypadek, w którym autorka w drugim tomie radykalnie poprawiła swój warsztat. O ile Double or Nothing (2022) była powieścią pod wieloma względami ułomną, to lektura drugiej części, A Spy Like Me (2024) dawała mnóstwo satysfakcji. Miejmy nadzieję, że w Hurricane Room Sherwood podtrzyma dobrą passę.
W październiku 2026 roku będziemy mieli również okazję przeczytać drugą powieść Vaseema Khana o przygodach majora Boothroyda. W The Man With The Golden Compass dawny Q znów będzie musiał rozwikłać zagadkę morderstwa w swoim rodzinnym miasteczku. I choć Q. Cząstka strachu (2025) nie była pozbawiona wad, to Khan udowodnił w niej, że świetnie czuje się w gatunku mystery thriller, a przy tym ma zadziwiająco lekkie pióro, dzięki czemu książkę tę czytało się z niekłamaną przyjemnością. Oby tak dalej. Niewykluczone, że The Man With The Golden Compass będziemy mogli przeczytać po polsku. Ale o tym za chwilę.
Z kolei 18 czerwca zadebiutuje James Bond and the Secret Agent Academy M. W. Cravena. Ta niecodzienna powieść, adresowana do czytelników w wieku 8 – 12 lat, opowie o tym, jak James Bond zostaje mentorem grupy uczniów Akademii Tajnych Agentów. W ten oto sposób Ian Fleming Publications chce zagospodarować rynek czytelniczy segmentu Middle Grade. Puryści mogą oczywiście się zżymać na tę koncepcję, ale… czytelników też trzeba sobie wychować.
Niestety nic nie wskazuje na to, że w 2026 roku nowe przygody Jamesa Bonda wydane zostaną w formie komiksu. Umowa z oficyną Dynamite Entertainment wygasła w 2024 roku i od tego czasu w tym temacie panuje kompletna cisza. A szkoda. Komiksy Dynamite Entertainment zapewniały solidną rozrywkę, a niektóre tytuły były wręcz prawdziwymi perełkami, tak w treści, jak i formie.
W świecie dystrybucji
Biorąc pod uwagę doświadczenia kilku ostatnich lat, seria filmów o Jamesie Bondzie dostępna będzie w ramach abonamentu na platformie Prime Video od 1 października. Przez dwa miesiące. Co jednak ciekawe, od 15 stycznia wszystkie filmy zostaną udostępnione w bibliotece Netflix. Czy również w Polsce i na jak długo – nie wiadomo. Sam ten fakt jednak najlepiej pokazuje w jak dziwnym miejscu obecnie znajdują się platformy streamingowe. Dlatego, jak zawsze przy tego typu okazjach, zachęcamy do zakupu serii na nośnikach fizycznych!
W 2025 roku Warner Bros. Home Entertainment wydało wszystkie filmy ery Seana Connery’ego w formacie Blu-ray 4K UHD, początkowo w pakietach, ale od niedawna poszczególne części można również zakupić oddzielnie. Czy warto? Absolutnie! W tym wydaniu mamy do czynienia z zupełnie nowym masteringiem 4K wykonanym przez firmę Lowry bezpośrednio z oryginalnej taśmy filmowej z obrazem w szerokim zakresie dynamiki (HDR), dzięki czemu filmy te zyskały nowe życie.
Liczymy na to, że w 2026 roku Warner pójdzie za ciosem i wyda na nośnikach Blu-ray 4K UHD co najmniej W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości. Ale na dzień dzisiejszy nie ma w tej sprawie ani oficjalnych zapowiedzi, ani też żadnych plotek i przecieków. Niemniej jednak – trzymajmy kciuki!
Choć oficjalny kalendarz wydawniczy La-La Land Records na 2026 rok nie został jeszcze ogłoszony, to miejmy nadzieję, że i tym razem znajdzie się w nim miejsce na rozszerzone i zremasterowane wersje soundtracków do filmów o Jamesie Bondzie. W minionym roku wytwórnia ta wydała pięć płyt: Licence to Kill, Thunderball – 60th Anniversary Edition, On Her Majesty's Secret Service, Goldfinger (Vinyl Edition) i Moonraker (Vinyl Edition). Kto wie, być może w ciągu najbliższych miesięcy doczekamy się wydania ścieżek dźwiękowych do Zabójczego widoku i GoldenEye?
James Bond w Polsce
W podobnych artykułach w latach ubiegłych zwykle nie było o czym pisać, bo większość eventów i wydań omijała nasz kraj, a polscy fani Jamesa Bonda albo musieli obchodzić się smakiem, albo zdani byli na import.
Dlatego też 2025 rok śmiało można określić mianem “przełomowego”. A już na pewno wyjątkowego.
Wydawnictwo Skarpa Warszawska kontynuowało cykl wydawniczy powieści Iana Fleminga, w ramach którego wznowiono: Żyj i pozwól umrzeć, Moonraker, Diamenty są wieczne i Pozdrowienia z Rosji. Zakładamy zatem, że w 2026 roku dostaniemy kolejne tytuły: Doktora No, Goldfingera, Tylko dla twoich oczu i Operację Piorun.
Jakby tego było mało wydawnictwo – równolegle z premierą światową – w październiku minionego roku wydało powieść Q. Cząstka strachu Vaseema Khana, a na ten rok zapowiedziało publikację The Hook and the Eye Raymonda Bensona, który po ponad dwudziestu lat powrócił do świata powieściowego Jamesa Bonda. Dla nas będzie to nie lada gratka, bo w powieści, której głównym bohaterem jest Felix Leiter, fabularnym punktem wyjścia jest… rozpracowanie polskiej siatki szpiegowskiej operującej w Nowym Jorku!
I choć nie zostało to jeszcze potwierdzone, to liczymy też na to, że Skarpa Warszawska zdecyduje się na wydanie The Man With The Golden Compass Khana.
Co ciekawe, Skarpa wydaje też podcast pod znamiennym tytułem Tylko dla Twoich uszu. Jego gospodarzem jest sam Kamil Śmiałkowski - Człowiek z Popkultury i autor książki Bond. Leksykon. Podcast tematycznie nawiązuje do powieści Iana Fleminga, stąd też można poszerzyć wiedzę na temat będącego aktualnie na tapecie tytułu, ale nie tylko.
A skoro mowa o Skarpie Warszawskiej i Kamilu Śmiałkowskim – efektem ich współpracy będzie zapowiedziana już jakiś czas temu książka 25 razy Bond, choć czy będziemy mieli okazję ją przeczytać jeszcze w tym roku – nie wiadomo.
W polskich kinach co do zasady nie mieliśmy okazji oglądać filmów o Jamesie Bondzie – naturalnie poza premierowymi tytułami. Tymczasem w samym 2025 roku:
- w każdą wakacyjną sobotę w warszawskim kinie Iluzjon (należącym do Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego) mieliśmy okazję oglądać filmy o agencie 007. W ramach cyklu wyświetlono: Doktor No, Pozdrowienia z Rosji, Goldfinger, Żyje się tylko dwa razy, Szpieg, który mnie kochał, Moonraker, Licencja na zabijanie, GoldenEye, Casino Royale i Skyfall
- we wrześniu, przy okazji obchodów 25-lecia sieci Cinema City, można było przypomnieć sobie trzy ostatnie filmy ery Daniela Craiga: Skyfall, Spectre i Nie czas umierać
- w październiku, dzięki uprzejmości sieci Multikino, w 41 kinach w Polsce wyświetlano rocznicowe GoldenEye
- w listopadzie seans Jutro nie umiera nigdy (w niecodziennych okolicznościach – na parkingu podziemnym Międzynarodowych Targów Poznańskich) znalazł się w programie drugiej edycji British Film Festival.
Gorąco liczymy, że ten pozytywny trend będzie kontynuowany w kolejnych latach!
W 2025 roku rozczarowaniem było to, że wspomniana wcześniej kolekcja filmów ery Seana Connery’ego na Blu-ray 4K UHD nie została wydana na rodzimym rynku. Co gorsza, zagraniczne wydania pozbawione były polskiej wersji językowej. I nic nie wskazuje, żeby w tym roku to się zmieniło. A potencjalny dystrybutor tych filmów, Galapagos, niestety nie był łaskaw odpowiedzieć na nasze zapytania w tej sprawie. Szkoda.
Rok jubileuszy
W 2026 roku obchodzić będziemy filmowe jubileusze:
-
55. rocznica premiery Diamenty są wieczne
- 45. rocznica Tylko dla twoich oczu
- 20. rocznica Casino Royale
- 5. rocznica Nie czas umierać
oraz książkowe:
- 70. rocznica publikacji Diamenty są wieczne
- 65. rocznica Operacji Piorun
- 60. rocznica Ośmiorniczka / W obliczu śmierci
- 45. rocznica Licence Renewed Johna Gardnera
- 40. rocznica Nobody Lives Forever Johna Gardnera
- 35. rocznica The Man from Barbarossa Johna Gardnera
- 30. rocznica Cold Johna Gardnera
- 25. rocznica Never Dream of Dying Raymonda Bensona
- 20. rocznica Blood Fever Charliego Higsona
- 20. rocznica Secret Servant Samanthy Weinberg
- 15. rocznica Carte Blanche Jeffrey’a Deavera
- 10. rocznica Heads You Die i Strike Lightning Steve’a Cole’a.
Uff.
W 2026 roku rzecz jasna będziecie mogli liczyć na kolejne odcinki podcastu JAMES BOND TEAM PL.
Jak więc widzicie, kolejnych kilkanaście miesięcy zapowiada się naprawdę emocjonująco. Najlepszego w Nowym Roku!
|