dr nofrwlgftbyoltohmssdaflaldtnwtggtswlmmrfyeoocavtaktldltkgetndtwinedadcrqossf24
24
 

 
  NewsFAQE-Mail
   
RECENZJA KSIĄŻKI
 
  ROLE OF HONOR
 
Tytuł oryginalny:   Role Of Honor
Autor:   John Gardner
Wydawca:   G. P. Putnam’s Sons
Ilość stron:   255
Cena:   $11.95 (ok. 42.55 zł)

 


Jeden z wyżej postawionych agentów Secret Intelligence Service zostaje oskarżony o sprzedaż tajnych dokumentów, po czym rezygnuje ze służby. Okazuje się nim być... James Bond! Naturalnie jest to jedynie gra, jaką podejmuje brytyjski wywiad w celu przedostania się w otoczenie niejakiego Jay’a Autema Holy’ego – uznanego za martwego genialnego programisty, współpracującego niegdyś m. in. z Pentagonem. Podejrzewa się, iż stoi on za kilkoma doskonale zaplanowanymi, acz ryzykownymi kradzieżami. Wykorzystując „przypadkowe” spotkanie ze swą dawną przyjaciółką, Bond zostaje przedstawiony Holy’emu, który składa mu propozycję pracy. Wkrótce potem na 007 zostaje zastawiona pułapka, a on sam zostaje porwany do jednego z krajów na Bliskim Wschodzie, gdzie poznaje pułkownika Tamila Rahani’ego, współpracownika Holy’ego. Bondowi zostaje powieżone niezwykle trudne zadanie – zdobycia kodów do amerykańskiego systemu EPOC (System Komunikacyjny Kryzysowych Rozkazów Prezydenta), dzięki któremu można zarówno wystrzelić rakiety balistyczne, jak i rozbroić cały arsenał nuklearny. Okazuje się, iż zleceniodawcą, dla którego pracuje Bond jest jego największy wróg - złowieszcza organizacja SPECTRE!

„Role of Honor” z roku 1984 to czwarta powieść Gardnera, a zarazem druga (po „For Special Services”) część trylogii poświęconej flemingowskiej organizacji SPECTRE. 
Z całą pewnością nie jest to najlepsza książka w dorobku pisarza. Podobnie jak wspomniana już „For Special Services”, ma lepsze i gorsze momenty.
Trudno mi jednoznacznie ocenić fabułę. Z jednej strony bowiem jest ona naprawdę przemyślana, zaś poszczególne wydarzenia zazębiają się ze sobą w sposób płynny, niewymuszony. Z drugiej jednak, kilka aspektów powieści wydaje się być nieco przesadzonych. Bo czy SPECTRE mogłoby uwierzyć, iż ich największy wróg, który wcześniej zniszczył dwoje przywódców organizacji, zaś ją samą zdegradował z  pozycji obejmującego cały świat syndykatu, do czegoś na kształt „terrorystów do wynajęcia”, faktycznie mógłby do nich przystać? I to bez względu na, solidnie co prawda zaaranżowane, okoliczności?
Drugą rzeczą są komputery. Gardner, jak się wydaje, nieco przecenia ich możliwości. Dodatkowo, ciekawą rzeczą jest to, iż tym razem Bond nie gra ze swym przeciwnikiem w baccarata (jak w „Casino Royale”), czy golfa („Goldfinger”), ale... w komputerową grę strategiczną (i, naturalnie, wygrywa, choć mierzy się z twórcą gry!). Ot, znak czasów.
Dobra jest dziewczyna Bonda – Percy Proud, która uczy go podstaw programowania. Nie najgorzej wyszedł też Gardnerowi przeciwnik, Tamil Rahani. Jest też w tej powieści kilka znakomitych momentów, jak choćby ten, w którym 007 musi dowieść swojej wartości w obozie treningowym dla terrorystów.

„Role of Honor” to solidna powieść Gardnera, choć nie najlepsza w dorobku pisarza. Czyta się ją szybko, akcja jest przemyślana i dobrze poprowadzona. Jednak brakuje w niej czegoś, co wybiłoby ją zdecydowanie ponad przeciętność. Nadal jednak, warto.

     
 
 
  James Bond, gun symbol logo and all associated elements are property of MGM/UA & Danjaq companies. Used without authorisation in informative intent. All rights reserved.  
  bond 50