dr nofrwlgftbyoltohmssdaflaldtnwtggtswlmmrfyeoocavtaktldltkgetndtwinedadcrqossf24
24
 

 
  NewsFAQE-Mail
   
RECENZJA KSIĄŻKI
 
  COLD
 
Tytuł oryginalny:   Cold (w USA wydana pod tytułem Cold Fall)
Autor:   John Gardner
Wydawca:   Orion Books Ltd. 2012
Ilość stron:   242
Cena:   ₤ 7.99

 


Powieść otwiera opis katastrofy Boeinga 747-400 brytyjskiej linii lotniczej Bradbury Airlines. Wiele wskazuje na to, że samolot, podchodząc do lądowania na lotnisku Dulles International koło Waszyngtonu, stał się celem ataku terrorystycznego. James Bond, wraz z przedstawicielami innych służb, zostaje wysłany do Stanów Zjednoczonych w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Jak się wkrótce okazuje, wydarzenie to było jedynie pierwszym aktem spisku, mającego na celu obalenie rządu Stanów Zjednoczonych. Dla Bonda jednak misja ta ma także wymiar osobisty, mocno związany z jego przeszłością...

Wydana w roku 1996 „COLD” jest szesnastą, a zarazem ostatnią odsłoną przygód Jamesa Bonda autorstwa brytyjskiego pisarza Johna Gardnera.
Ciekawym i nietypowym pomysłem było podzielenie powieści na dwie części, z których pierwsza, zatytułowana „Cold front” („Zimny front”) dzieje się w bliżej nieokreślonej przeszłości, natomiast druga („Cold Conspiracy” – „Zimna Konspiracja”) osadzona jest w chronologicznej teraźniejszości.
Z całą pewnością na uwagę zasługuje główny wątek powieści. Oto paramilitarna organizacja COLD (akronim od Children of the Last Days – Dzieci Dni Ostatecznych), na czele której stroi emerytowany generał amerykańskiej armii, Brutus Clay, dąży do zorganizowania zamachu stanu i obalenia demokratycznie wybranych władz. Co ciekawe, intencje COLD są godne uwagi: przywrócenie ładu i porządku na ulicach, szybkie wyeliminowanie przestępczości. Problem jednak polega na tym, że, w myśl zasady: cel uświęca środki, Stany Zjednoczone stać by się miały państwem quasi-faszystowskim, a nowe prawa miałyby być egzekwowane w sprawny, a zarazem brutalny sposób. Ponadto, jednym z celów COLD jest powrót do polityki izolacjonizmu, co mogłoby zachwiać światowym porządkiem. Oczywiście, Gardner wątku tego nie przedstawił w manierze thrillera politycznego, stąd też na plany Claya musimy patrzeć z lekkim przymrużeniem oka, jednak sam pomysł jest na tyle intrygujący, że pomimo (sporych!) uproszczeń, główną oś książki uznać należy za jej mocną stronę.
Minusem powieści natomiast jest natomiast nieuzasadniony, wydawać by się mogło, pośpiech. Pomimo tego, że „COLD” nie należy do najkrótszych książek, aż się prosi, by część wątków rozbudować bardziej. Tak jest choćby w przypadku pierwszej wizyty Bonda w rezydencji Luigi i Angelo Tempesta, gdzie misternie przygotowywana operacja kończy się fiaskiem w zasadzie nim się na dobre zdążyła rozpocząć. Szczególnie irytujące, i pozostawiające ogromny niedosyt, jest zakończenie wątku partnerki życiowej Bonda, Flicki von Grüsse. Choć Gardner opisane je w przejmujący sposób, z pewnością nie wykorzystuje w pełni drzemiącego w nim potencjału. Mocną stroną książki są za to postaci drugoplanowe, którym nadano ciekawą i charakterystyczną osobowość. Dobry jest również pomysł, by Bond tym razem nie działał – jak to ma w zwyczaju – na własną rękę, a był częścią większej całości (w tym przypadku istota jego misji polega na współpracy z amerykańskim Federalnym Biurem Śledczym).
„COLD” przede wszystkim jest jednak powieścią melancholijną, momentami niemal przygnębiającą. Pomimo kilku zabawnych akcentów, nie sposób nie odczuć, że oto następuje koniec pewnej epoki. Symbolicznym jest tutaj fakt przejścia w stan spoczynku M, którego następczynią miała zostać kobieta (z pewnością był to ukłon w stronę filmowej serii, choć – co ciekawe – Gardner, odkąd został autorem powieści bondowskiej serii konsekwentnie odmawiał oglądania kolejnych filmów). Nie przez przypadek również w książce tej pojawiają się aż dwie kobiety znane z wcześniejszych części: Sukie Tempesta, która pojawiła się w „Nobody Lives Forever” oraz Beatrice Maria da Ricci z „Win, Lose or Die” (notabene, jedna z nich okaże się być zupełnie inna, niż mogłoby się wydawać).

Wszystko to sprawia, że „COLD” jest powieścią dobrą, momentami rewelacyjną, ale niepozbawioną wad. Porównując do innych książek serii, nie jest to lektura lekka – utrzymana jest raczej w poważnym tonie. Szkoda tylko, że Gardner nie zdecydował się jej bardziej rozbudować, tym samym tracąc szansę na uczynienie jej dziełem wyjątkowym tak w swoim dorobku, jak i całej serii.. ...

     
 
 
  James Bond, gun symbol logo and all associated elements are property of MGM/UA & Danjaq companies. Used without authorisation in informative intent. All rights reserved.  
  bond 50